wydarzenia akcja
Sportowcy, którzy przyznali się do Jezusa osiągnęli sukces
2012-06-15
Do każdego więc, kto się przyzna do mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (Mt 10, 32-33)

Agnieszka Radwańska, Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski, siatkarze Resovii Rzeszów - co łączy te osoby? Są wybitnymi postaciami polskiego sportu, ich wyniki oszałamiają, odnoszą sukcesy na arenach krajowych i międzynarodowych. Czy tylko to? Nie, wszyscy oni są uczestnikami akcji „Nie wstydzę się Jezusa” i namawiają do noszenia breloków promujących tę kampanię.

Można powiedzieć, że przyznając się do Jezusa, wygrali oni swój najważniejszy mecz, zdobyli ten najistotniejszy w życiu punkt. Tego, co zrobili nie można jednak rozpatrywać tylko w kategoriach wiary. Ta deklaracja w życiu sportowym też przynosi swoje owoce.

W dzisiejszym świecie przyznanie się do Jezusa Chrystusa pociąga za sobą różnorodne konsekwencję. Wielu z Jego wyznawców za ten akt odwagi świadczenia o Zbawicielu zapłaciło najwyższą cenę - własne życie. Panująca „chrystianofobia” zbiera swe tragiczne żniwo. W wielu krajach chrześcijanie są zabijani, torturowani i prześladowani na setki różnych sposobów. W świecie nam bliższym geograficznie, w naszym kraju, w Europie czy Stanach Zjednoczonych ta „chrystianofobia” przybiera jednak inny kształt. Zło posługuje się innymi środkami – ironią, przemilczeniem, skojarzeniami. Wystarczy wmówić , że przyznanie się do Chrystusa to swoisty „obciach”, że to dziedzina przynależna „moherom”. Wszechogarniający kult postępu, tego co nowe, jest znakomicie wykorzystywany do walki z wiarą.

Czytaj więcej: http://www.pch24.pl/sportowcy--ktorzy-przyznali-sie-do-jezusa-osiagneli-sukces,3428,i.html#ixzz1xrgNptwO
 
Marek Jurek
- polski polityk prawicowy, były Marszałek Sejmu RP: Publiczne wyznawanie wiary jest jednym z jej zasadniczych wymogów. Nie można być świadomym katolikiem i nie głosić swojej wiary.
 
Akcja

Żyjemy w świecie, w którym Boga odstawia się na dalszy plan. Samozwańcze „autorytety”, wykorzystując potęgę mediów, stawiają się ponad Prawdą, wyszydzając Dobro, poniżając Miłość, atakując Kościół Katolicki.

Brakuje odwagi
Nawet św. Piotr zaparł się Jezusa. Zrobił to ze strachu. Ale chwilę potem zrozumiał swój błąd i gorzko zapłakał… Dzisiaj również młodzi ludzie boją się przyznać do tego, co głęboko skrywają w swoich sercach – wiary w Boga.
Dodajmy im odwagi!

 

 
 
 
Copyright © Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej               WWW.PIOTRSKARGA.PL