akcja nie wstydzę się Jezusa
Chcemy obudzić sumienia Polaków. Młodych
i dojrzałych. Stań do walki z samym sobą!
Ze wstydem i obojętnością. Opowiedz się za Jezusem i nakłoń innych do wyznania wiary.
     Daj świadectwo:
zamów brelok 
i noś go w widocznym miejscu.
      Wymagasz od siebie więcej?
Spełniaj duchowe uczynki miłosierdzia!
 
 
 
galeria
akcja nie wstydzę się Jezusa
Krzyż w szkole
Dlaczego? Inni mówią, że edukacja z zasady powinna być neutralna światopoglądowo…
- Nie istnieje neutralność światopoglądowa. Nie można uczyć dzieci bez odwołania się do kategorii prawdy i fałszu oraz dobra i zła.
Duchowe uczynki
Pouczaj nieumiejętnych
Na pewno masz znajomych, którzy opowiadają rozmaite bzdury na temat prawd wiary czy Bożych przykazań. Wielu z nich to ofiary religijnej ignorancji, które swoje „poglądy” zaczerpnęły z mediów albo z komentarzy internetowych. W takich przypadkach jasno - na zasadzie „tak-tak, nie-nie” - wyłóż prawdy wiary albo Boże przykazania.
To będzie wielka pomocą dla tych, którzy zostali wprowadzeni w błąd.
swiadectwa
Marcin Jakimowicz
- redaktor, pisarz, autor m.in. ”Radykalnych” i ”Dziennika pisanego mocą”: Zapytani o wiarę w Jezusa, szepczemy speszeni: to prywatna sprawa. To niezrozumiały polski kompleks...
Piotr- Pituś
Szczęść Boże Zaczęło się 3 lata temu jak jeszcze chodziłem do technikum ,pewnego razu jak kolega(miał na imie Rafał) mnie zawoził do domu, akurat przejeżdżaliśmy przez trasę ,która prowadzi do Częstochowy to jakoś powiedziałem zę tą trasą często to Częstochowy jeżdżę(miałem w sobie taka walkę duchową czy powiedzieć mu coś o Duchu Św. czy nie).. w końcu powiedziałem rozmowa rozwinęła się ,zacząłem opowiadać o mszach o uzdrowienie ,o Duchu sw. o charyzmatach które go najbardziej zafascynowały, Zdziwiło mnie jak człowiek który 3 lata nie chodziło do spowiedzi ma pragnienie o tym rozmawiać, w szkole tak samo rozmawialiśmy o Jezusie- podczas tej rozmowy czułem taka w sobie wielką radość, szczęście? tak normalnie to ja smutny chodzę a podczas takiej rozmowy czuje się szczęśliwy. Gdy zbliżał się termin mszy sw. O uzdrowienie w Częstochowie ,na która Rafał pragnął jechać ? szatan zaczął go nękać poprzez rodziców którzy wyśmiewali go po co w ogóle tam jedziesz, koledzy z klasy tak samo śmiali sie oraz zachorował , przygotowywałem go do tego ze mogą wystąpić rożne trudności ,ale nie należy się poddawać? w końcu pojechaliśmy na msze Rafał zabrał ze sobą znajomego..Rafał miał wielkie problemy z przełamaniem się żeby pójść do spowiedzi . w końcu Ks. Cyran powiedział takie słowo ? Są tu ludzie którzy maja wielkie trudności aby pójść do spowiedzi niech pójdą bo ja ich umacniam? powiedziałem Rafałowi ze wydaje mi się ze to słowo było do niego skierowane..w końcu poszedł do spowiedzi później do modlitwy wstawienniczej miał spoczynek w duchu sw. a gdy wracaliśmy do domu po dziękował mi ze nigdy nie czuł takiego pokoju w sobie, umocnienia? później na następne msze sw to już było z górki, rafal dojeżdżał swoim autem, ewangelizował w swoim otoczeniu ,zabierał swoich znajomych zawsze jak jeździł to miał komplet pasażerów w samochodzie . Po tym wszystkim myślałem ,no dobra zdążyło mi się raz..zachęcić kogoś na msze? taki zwykły przypadek To rok temu akurat tak wyszło, ze miałem rok urlopu we wspólnocie i zbliżał się termin ferii zimowych, miałem taka ogromna potrzebę pojechać na jakieś rekolekcje ,to mama mi zaproponowała abym cos w gazecie ?niedziela? poszukał . akurat otworzyło się na stronie o rekolekcjach powołaniowych u Bonifratów z Wrocławia ,?poczułem w sobie takie ogromne uczucie ze musze tam pojechać, no to pojechałem miałem zamiar że się tam umocnię duchow.. w sumie jak dla mnie te rekol. byly wielka klapą to byly raczej takie dni zycia w zakonie a to tylko z nazwy było rekolekcjami ale teraz to ja widzę tak ze pojechałem po to by z ewangelizować tych uczestników. było nas w sumie 6 . trafiłem na taki moment gdzie byliśmy razem ale akurat nie było przy nas braci zakonnych to zacząłem im opowiadać jak duch. sw działa, o wspólnocie mamre . jeden z tych chłopaków taki Łukasz z Dzierżoniowa ( to jest miejscowość koło Wrocławia) odczułem po nim ze jest poszukujący Boga to dałem mu namiary jak ma dojechac do Częstochowy, gdzie szukać noclegów nigdy wcześniej nie był w Częstochowie więc ciezko było mu na początku ,był na kilku mszach.. miesiąc temu do mnie się odezwał na meila to mi nawet podziękował...powiedział ze dzięki mnie dowiedział sie o Mamre, jego rodzina tak samo żyje tym Żywym Jezusem. Słuchają radia mamre. Wczoraj na młodzieżówce spotkalem go chwile rozmawialiśmy, on sam jest zdziwiony jak to wszystko wyszło? taki efekt domina jak ja to nazywam ,zaczęło się od niego, on przekazal swoim rodzicom ,rodzeństwu, znajomym.. teraz mowi ze ma ciotke z Niemiec która tak samo jak on jest zafascynowana duchem sw.tez slucha radia mamre , Łukasza rodzina z Niemiec tez maja zamiar pojechac na msze? CHWAŁA PANU
 
 
 
Copyright © Instytut im. Ks. Piotra Skargi              WWW.PIOTRSKARGA.PL