akcja
Krzyż w przestrzeni publicznej
Dlaczego? Inni mówią, że religia i jej symbole to sprawa prywatna każdego z nas…
Religia nie jest tylko sprawą prywatną, ale również publiczną. Gdyby nie była publiczną, to Chrystus nie ustanawiał by instytucji do jej głoszenia, czyli Kościoła, z widzialną hierarchią i symbolami, i ograniczył religię tylko do sfery życia osobistego i rodzinnego. Ponadto sam Jezus nauczał publicznie i za to w końcu został skazany na śmierć, a nie za prywatne rozmowy w domach, które odwiedzał podczas wędrówek po Palestynie. Stąd krzyż jako symbol, znak Jezusa Chrystusa Naszego Zbawiciela, powinien być obecny w przestrzeni publicznej.
Rolą każdego znaku i symbolu jest to, aby komunikował ludziom treść, którą reprezentuje. Gdyby jakiś symbol miał charakter prywatny, to dla nikogo nie byłby zrozumiały oprócz tego, kto go wymyślił, więc po co komu taki symbol, jeżeli nic nie wyraża na zewnątrz. Z samej definicji symbol i znak jest narzędziem komunikacji międzyludzkiej, a więc musi być obecny w przestrzeni publicznej.
Usuwanie symboli z przestrzeni publicznej oznacza również usuwanie z życia społecznego tego, co one reprezentują, a więc w przypadku krzyża dotyczy to Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła. Pamiętamy z historii jak hitlerowcy usuwali polskie symbole z przestrzeni publicznej po roku 1939 czy bolszewicy, którzy po roku 1917 niszczyli świątynie i symbole religijne. Jedni i drudzy chcieli poprzez symbole zaznaczyć swoje panowanie, niszcząc znaki, których nienawidzili i ustanawiając własne w postaci swastyki czy czerwonej gwiazdy.

dołącz
 
 
Tomasz Zubilewicz
- polski prezenter telewizyjny: Ja miałem przyjemność spotkać się z Panem Bogiem. Utożsamiam to ze spotkaniem z Jezusem i od tego momentu moje życie nabrało nieco innego wymiaru.
 
UE: szefowie dyplomacji państw członkowskich potępili prześladowania chrześcijan i... muzułmanów
Ministrowie spraw zagranicznych państw UE przyjęli wczoraj deklarację potępiającą "przemoc i akty terroryzmu", do których dochodziło w ostatnim czasie w różnych częściach świata – informuje „Nasz Dziennik”. Tym razem odważyli się już wspomnieć o wyznawcach Chrystusa, ale dla równowagi dołożyli muzułmanów, których – jak zauważa gazeta – jeśli ten dramat dotyczy, to w nieporównywalnym stopniu i zupełnie innym wymiarze.
 
 
 
Copyright © Instytut im. Ks. Piotra Skargi              WWW.PIOTRSKARGA.PL