akcja
Chrześcijanie walczą o obecność krzyża w miejscach publicznych
Dlaczego? Niech lepiej zajmą się np. pomocą ubogim i niepełnosprawnym…
Chrześcijaństwa nie można zredukować do działalności charytatywnej i uczynków miłosierdzia wobec ciała, czyli opieki nad głodnymi, chorymi i ubogimi. Te uczynki mają wspierać realizację głównego celu chrześcijaństwa, jakim jest szerzenie wśród ludzi dobrej nowiny o Chrystusie i umożliwienie im w ten sposób zbawienia duszy. Stąd chrześcijanie opiekujący się ubogimi czynią to w imię miłości do Jezusa i bliźniego, aby tego ostatniego ku Jezusowi przyciągnąć, a nie tylko dlatego, aby zaspokoić jego materialne potrzeby.
W chrześcijańskich organizacjach dobroczynnych jest obecna symbolika krzyża czy to w postaci logo (np. Caritas) czy też krucyfiksu w różnych pomieszczeniach lub miejscach związanych z prowadzeniem tego typu działalności. Można powiedzieć, że symbol krzyża jest swego rodzaju „firmowym znakiem jakości” dla różnych dzieł podejmowanych przez chrześcijan, więc jego obecność w miejscach publicznych, z których korzystają chrześcijanie, powinna być czymś naturalnym. Wyobraźmy sobie gdyby nagle ktoś zorganizował kampanię, aby usunąć z przestrzeni publicznej jakąś markę, np. Volkswagen albo Sony. Ile wysiłku włożyliby właściciele tych marek w obronie prawa do ich publicznej prezentacji i przeciwko dyskryminacji wobec innych marek. Stąd tym bardziej jako chrześcijanie mamy obowiązek bronić prawa do obecności w przestrzeni publicznej „naszej marki”, która przecież reprezentuje samego Jezusa, a nie jakiś wyrób przemysłowy.

dołącz
 
 
Michał Lorenc
Polski Kompozytor, twórca muzyki filmowej - Nazywam się Michał Lorenc. Zachęcam was do niewstydzenia się Jezusa. Tutaj jest jeszcze taki breloczek, już jest 960 000 takich breloczków rozdanych... Nie wstydzenie się Jezusa nie jest w modzie, dlatego bądźmy niemodni!
 
Francja: sąd nakazał wymazanie zapisu z księgi chrztów - biskup się odwołuje

Ordynariusz francuskiej diecezji Coutances w Normandii, bp Stanislas Lalanne postanowił odwołać się od wyroku, nakazującego definitywne wymazanie nazwiska z rejestru ochrzczonych. Decyzja sądu w Coutances zapadła 6 października na wniosek osoby, która domagała się wykreślenia swego nazwiska z księgi chrztów. Sąd uznał, że figurowanie w niej czyjegoś nazwiska stoi w sprzeczności z ochroną życia prywatnego.

 
 
 
Copyright © Instytut im. Ks. Piotra Skargi              WWW.PIOTRSKARGA.PL