wydarzenia
Asia Bibi: ”Co dnia poszukuję w sobie siły, by wytrwać”
2011-06-15


„Od trzech miesięcy nie widziałam słońca. W mojej celi nie ma okna. Jest węższa niż moje wyciągnięte ramiona i nikt jej nie sprząta” – napisała Asia Bibi w wyznaniach, które przedostały się z więzienia. 14 czerwca minęły dwa lata od chwili, kiedy pakistańska chrześcijanka została ona uznana za bluźnierczynię, ponieważ w rozmowie z muzułmanką broniła swej wiary w Chrystusa.

Radio Watykańskie przypomina, że tego samego dnia Asia Bibi usłyszała od miejscowego imama propozycję nie do odrzucenia: „Jeśli nie chcesz umrzeć, musisz nawrócić się na islam. Jesteś gotowa stać się dobrą muzułmanką?”. Kiedy kobieta odmówiła, została za obrazę Mahometa skazana na śmierć przez powieszenie. Od tego czasu oczekuje na wykonanie wyroku w więziennej izolatce.

„Co dnia poszukuję w sobie siły, by wytrwać. Walczę, by zachować w sobie choć odrobinę godności” – czytamy w wyznaniach Asii Bibi. Pakistańska chrześcijanka myśli przede wszystkich o swych dzieciach. „One są moją nadzieją” – pisze. – „Bez względu na to, co się stanie, chcę, by miały normalne życie i by przekazywały dalej tę miłość, którą ja ich kocham” – oświadczyła Asia Bibi.

Tymczasem o pakistańskich wyznawców Chrystusa upomniał się po raz kolejny Watykan. –Prześladowania chrześcijan w Pakistanie wymagają oficjalnej interwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych – oświadczył stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy genewskich agendach ONZ. Abp Tomasi odniósł się zarówno do tak zwanego prawa przeciwko bluźnierstwu, jak i do przypadku chrześcijanek zmuszanych siłą do przyjęcia islamu i poślubienia muzułmanina. Taki los spotyka co roku ok. 700 kobiet.

Zdaniem watykańskiego dyplomaty pozwala na to wadliwy system prawny. – Niezbędna jest zatem interwencja wysokiego komisarza praw człowieka – podkreślił abp Tomasi.

Źródło: Radio Watykańskie

 
Akcja

Żyjemy w świecie, w którym Boga odstawia się na dalszy plan. Samozwańcze „autorytety”, wykorzystując potęgę mediów, stawiają się ponad Prawdą, wyszydzając Dobro, poniżając Miłość, atakując Kościół Katolicki.

Brakuje odwagi
Nawet św. Piotr zaparł się Jezusa. Zrobił to ze strachu. Ale chwilę potem zrozumiał swój błąd i gorzko zapłakał… Dzisiaj również młodzi ludzie boją się przyznać do tego, co głęboko skrywają w swoich sercach – wiary w Boga.
Dodajmy im odwagi!

 

 
Mumio: Jadwiga i Dariusz Basińscy
- członkowie grupy Mumio: Kiedy ktoś w trakcie rozmowy kpi sobie z Jezusa, atakuje mnie lub kogokolwiek, to rozmawiając z tą osobą, modlę się za nią, proszę Pana Boga, by jej nie sądził.
 
 
 
Copyright © Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej               WWW.PIOTRSKARGA.PL