swiadectwa
Marcin Jakimowicz
2011-05-04
- redaktor, pisarz, autor m.in. ”Radykalnych” i ”Dziennika pisanego mocą”.
Mamy nawyki powstańcze. Chodzimy kanałami. Nisko spuszczając głowy. A zapytani o wiarę w Jezusa, szepczemy speszeni: to przecież prywatna sprawa. To niezrozumiały polski kompleks. Może dlatego tak spodobała mi się akcja „Nie wstydzę się Jezusa”?

Przestraszyłem się tego, że lista uczynków miłosierdzia rozpoczyna się od „upominania grzesznych”. Pachnie ocenianiem, smrodkami dydaktycznymi. Większość pouczeń powinienem wyrecytować przed lustrem. Jestem mistrzem  świata w dostrzeganiu drzazg w oku.

Bardzo podobał mi się za to pomysł cichej modlitwy. Widziałem jak ogromne owoce przynosi realizowana w Łodzi „modlitwa za miasto”. Ciche, pozornie niegroźne odmawianie Koronki do Bożego Miłosierdzia. Otaczanie ludzi modlitwą, płaszczem błogosławieństwa. Wchodzę w to!
 
Przeciwko bluźnierczemu terrorowi. Warszawscy katolicy reagują!
W czwartek 23 lutego i 4 marca Krucjata Młodych zorganizowała przed Teatrem Powszechny modlitewny protest przeciw bluźnierczej pseudo-sztuce „Klątwa” w reżyserii Olivera Frljicia. Na publicznej modlitwie zadośćuczynienia za ten haniebny akt zebrało się w sumie ponad trzystu katolików. Modlitwie różańcowej przewodniczył katolicki misjonarz posługujący w Afryce.
 
Niektórzy duchowni uważają, że miejsce krzyża jest wyłącznie w kościele
Dlaczego?
Taka postawa wynika ze swoistego kompleksu oblężonej twierdzy. Nie podejmują działań poza murami kościoła w imię świętego spokoju.
 
 
 
Copyright © Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej               WWW.PIOTRSKARGA.PL