swiadectwa
 
Wojtek Iwaniak
Cześć Wam Kochani! Wiem i wierzę że bez Pana Jezusa nic uczynić się nie ta dużo Zawdzięczam Bogu . Dlatego Pan Bóg dla mnie jest na pierwszym miejscu
 
Emilia Hebel
Witam Was Kochani! Wiem i wierzę że bez Pana Jezusa nic uczynić się nie da . Dlatego Pan Bóg dla mnie jest na pierwszym miejscu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
1  
2  
 
 
Dodaj swoje świadectwo
 
 
 
Avatar:

plik .jpg, max 1MB
 
Treść: *
 
Podpis: *
 
Przepisz kod z obrazka
 
 
WYŚLIJ
 
2011-03-15 22:14:00     Wojtek Iwaniak
Cześć Wam Kochani! Wiem i wierzę że bez Pana Jezusa nic uczynić się nie ta dużo Zawdzięczam Bogu . Dlatego Pan Bóg dla mnie jest na pierwszym miejscu
 
2011-03-15 19:28:00     Emilia Hebel
Witam Was Kochani! Wiem i wierzę że bez Pana Jezusa nic uczynić się nie da . Dlatego Pan Bóg dla mnie jest na pierwszym miejscu
 
2011-03-15 15:26:00     Iwa
Mam 15 lat. Mój obraz Boga był bardzo ubogi. Właściwie moim jedynym obrazem najukochańszego Pana był mężczyzna z brodą z obrazów w kościele i w domu. Kojarzył mi się tylko ze sztywniactwem z tym że ludzie przychodzą do niego stoją jak wryci z podłogę i śpiewają jakieś nudne wolne piosenki. Żyłam bez większego celu. Do niczego nie dążyłam wszystko było nudne i monotonne. Pochodzę z rodziny katolickiej. Moi rodzice są wspaniałymi ludźmi. Dużo się modlą, ale nigdy nie potrafili zaszczepić we mnie modlitwy po przez rozmowę z Panem zawsze to było klepanie "Ojcze nasz" i innych modlitw. Mam wspaniałego kuzyna który zaproponował mi pewnego dnia żebym poszła na próbę scholi do naszej miejscowej salki katechetycznej którą prowadzi jego dziewczyna, postanowiłam że nie stracę a mogę jedynie zyskać. Nadeszła pierwsza próba,było cudownie przyjęli mnie wszyscy z wielką radością. Pierwszy raz widziałam żeby ktoś aż tak bardzo cieszył się na mój widok. Na schole uczęszczam już 4 lata. To tam doświadczyłam Boga. CHWAŁA MU ZA TO! Zaczynam także uczęszczać na Wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym w mojej miejscowości. W ostatnim roku doświadczyłam Boga bardzo wyraźnie na czuwaniu "Piotra i Pawła" na 3-dniowych rekolekcjach poznałam świetnych ludzi. Mam ogromne pragnienie pojechać na "Przystanek Jezus". Oczywiście doświadczam Boga w moim codziennym życiu. Spotykam się także z wyśmiewaniem ze strony kolegów ale to nic w porównaniu z tym czego dokonał nasz Pan. On przecież dał za nas swoje życie obmywa nas z grzechów swoją krwią. Trwajmy w Jezusie Chrystusie. Modlitwa to nie tylko klęczenie i śpiewanie kościelnych pieśni. Niech każdy wie że modlić można się także przez podnoszenie rąk, podskoki, klaskanie, tańce hebrajskie, poprzez świetną muzyką. Niżej podaję dwa linki(to mała część tej muzyki) jest to chrześcijański rap:)) http://www.youtube.com/watch?v=TdzNDaxYZhs http://www.youtube.com/watch?v=OUCNcns5jJM To moje dwa najlepsze kawałki:) "mój Bóg jest miłością, kocha mnie nie straszna mi żadna z burz poprowadź mnie mój Panie TOTUS TUUS" Ich troje Chwała Panu! Prowadź mnie Ojcze. Szczęść Boże!!!!!!!
 
2011-03-15 13:46:00     Tobiasz Kleczaj
Wiara w Jezusa Chrystusa jest dla mnie czymś najważniejszym. Jezus zajmuje 1 miejsce w moim życiu. Pragnę całym swoim życiem dawać świadectwo wiary w Niego. Nie zawsze się udaje bo ludzka natura jest grzeszna ale gdy upadam, to się podnoszę i dalej idę ku Zbawieniu. Nie ma na świecie większego skarbu niż Dar Jezusowej Miłości. Wiara każdego dnia pomaga przezwyciężać mi trudności jakie stają na mojej drodze - jest dla mnie ostoją. Jezus każdego dnia wspiera mnie i podtrzymuje. Z Nim wszystko ma sens!:) Uwierzcie w Jezusa a zobaczycie jak życie dzięki Wierze staje się piękne!:)
 
2011-03-14 23:04:00     robert sobstyl
Nie ma życia bez Jezusa!! Mam to co mam i Dziękuję za to Jezusowi! Dzięki Jezusowi,mogę być szczęśliwy!,mogę pokonywać swoje problemy! Dzięki Jezusowi mam nadzieję! Dzięki Jezusowi żyję!!!!!!!! Chwala Panu na Wysokościach!!!!!!!! Alleluja!Jezus Chrystus!!! Kocham Cię Jezu!!!
 
2011-03-14 21:25:00     henio
Zycie bez - JEZUSA- jest nic niewarte , przekonałem się gdy zmarnowałem kawał czasu . Dziś próbuje kroczyc za JEZUSEM - i to mi się udaje jestem szczęśliwy i radosny . Kocham mojego PANA. Dziękuje Mu za wszystko Henio
 
2011-03-14 20:31:00     Agnieszka
Witajcie. Ja doświadczyłam jak Bóg troszczy się o swoje dzieci dzięki mojej katechetce z gimnazjum, siostrze Annie. Przechodziłam właśnie okres fascynacji spirytyzmem, bardzo żałuję tego wszystkiego. Byłam głupia, nie zdawałam sobie sprawy z grzechów jakie popełniałam "bawiąc się z duchami", byłam zagubionym dzieckiem, które fascynowała jakaś wyższa siła.... Najgorsze zdarzyło się na wycieczce szkolnej, wybraliśmy się do Poronina, to taka mała miejscowość pod Zakopanym. W pociągu rozmawiałam z pewną dziewczyną, utrzymywała że ma nadprzyrodzone moce... Rzeczywiście coś w tym było, posiadała powiem niezwykłe oczy... Nie myślałam wtedy o Bogu, Jezusie... "przeszkadzało mi to" w tym co mnie fascynowało. Zaczęło się jeszcze zanim przekroczyłam próg ośrodka, z szyi spadł mi krzyżyk i zepsuł się, od tak... nic takiego przecież. Kiedy dostaliśmy pokój.. koniec końców wyszło ze z koleżankami urządziłyśmy seans spirytystyczny. To co się działo tamtego wieczoru są to okropne wspomnienia. Niektórzy czytając to mogą myśleć że to kolejny blef, ze małolaty coś sobie wyobraziły, ale tak nie było. W pewnym momencie osoba z którą rozmawiałyśmy wskazała litery układające się w słowo "demon", po czym się pożegnała a pokój zalał się okropnym smrodem spalenizny. To niestety dopiero początek.. Następnego dnia kupiłam kryształ górski i za namowa owej koleżanki zrobiłam z niego wahadełko. Kto wie jak wygląda kryształ górski wie że jest on mleczny. Kiedy (o ja głupia!) bawiłam się wahadełkiem nagle ujrzałam w nim odbiciem, jakiś człekokształtny czarny cień... Wszystko mi zawirowało, o mało nie zemdlałam. Następnego dnia cały czas źle się czułam, wieczorem chłam położyć się spać. Otwierałam pokój i w momencie gdy dotknęłam klamki upadłam.. ja nie zemdlałam... zostałam rzucona na zemnie, usłyszałam dwa huki, jeden jak uderzyłam plecami o ziemie a drugi.. nie wiem co to było, a może to był jeden dźwięk tylko bardzo głośny.. sama nie wiem. Pamiętam tylko jak chwyciłam klamkę i leżałam na plecach... to było straszne. Zasiałam panikę w całym ośrodku, od tamtej pory tylko czekałam na wyjazd. Ale nawet jak wróciłam do domu nic się nie zmieniło... Parę razy czułam okropny smród w pokoju, nie byłam w stanie spokojnie zasnąć, uspokoić się... Chodziłam do kościoła ale nie czułam nic specjalnego, jakby mnie tam w ogóle nie było. Spotykałam się z tą koleżanką, towarzyszące mi wtedy osoby miały podobne przeżycia. Postanowiliśmy więc na nowo skontaktować sie z tamtą osobą... Tego dnia jak miałam iść na spotkanie zaczepiła mi s. Anna. Och, teraz nie pamiętam całej rozumowy była jednak prywatna i trafiająca w serce... Jak wyszłam z sali zrobiło mi się słabo ale od tamtego dnia miałam spokój.. znaczy od momentu jak poszłam do spowiedzi i przysięgłam sobie ze już nigdy nie będę tak lekkomyślna. Jestem pewna ze s. Anna modliła się za mnie, a ja za nią. W podzięce Panu ze postawił ją na mojej drodze i że mogłam wrócić do Niego zanim było za późno. Gdyby nie mądrość Jezusa w jej słowach mogłabym marnie skończyć, oddalić się od Boga. Teraz, wiadomo jakie jest życie, niesie upadki i wzloty. Jednak zawsze staram się pamiętać o okazanej mi łasce. Ostrzegam was, w oparciu o moje doświadczenia, z tamtym światem nie ma zabaw, to nie jest coś do czego można zajrzeć. Albo wchodzisz albo nie, koniec. To wciąga, nawet nie zauważysz a jesteś daleko od spokoju trwania w Panu. To tylko część mojej historii ale powinna wystarczyć na świadectwo. Z Bogiem, módlmy się za siebie nawzajem. :)
 
2011-03-14 18:16:00     Agata.
Jak często nie doceniamy, że Bóg jest tuż obok ... obok nas. Bóg daje nam niezliczenie wiele łask na każdy dzień. Poprzez modlitwę, która jest nasza rozmową zbliżamy się do Boga. Dziękuje Bogu za osoby, które skierował na moją drogę życia z Nim, osoby, które pokazują mi swoją postawą jak stawać się lepszym człowiekiem. Ufając Bogu nawet rzeczy niemożliwe mogą stać się realne. Bezgranicznie ofiarować swoje życie Bogu to znaczy być szczęśliwym. Bóg jest naszym Najlepszym Ojcem, który wie co dla nas dobre. Warto wkroczyć na drogę z Jezusem, iść z Nim przez życiowe trudy, mieć Go zawsze w sercu. Bóg jest bardzo blisko .. choć czasem nasze złudzenie mówi ze bardzo daleko. Otwórzmy oczy na Boga, otwórzmy serca pełne miłości oraz usta, z których będzie głoszona nauka i słowo Chrystusa . Żyjmy w Nim i z Nim :)
 
2011-03-12 11:30:00     Maciej
Tylko pod Krzyżem Jezusowym, tylko pod TYM znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem. Krzyż jest zbawieniem, miłością,dobrem. Z kochanym Jezusem na zawsze!!!! http://www.youtube.com/watch?v=zpUM9jsRR8c
 
2011-03-11 16:24:00     Piotr- Pituś
Szczęść Boże Zaczęło się 3 lata temu jak jeszcze chodziłem do technikum ,pewnego razu jak kolega(miał na imie Rafał) mnie zawoził do domu, akurat przejeżdżaliśmy przez trasę ,która prowadzi do Częstochowy to jakoś powiedziałem zę tą trasą często to Częstochowy jeżdżę(miałem w sobie taka walkę duchową czy powiedzieć mu coś o Duchu Św. czy nie).. w końcu powiedziałem rozmowa rozwinęła się ,zacząłem opowiadać o mszach o uzdrowienie ,o Duchu sw. o charyzmatach które go najbardziej zafascynowały, Zdziwiło mnie jak człowiek który 3 lata nie chodziło do spowiedzi ma pragnienie o tym rozmawiać, w szkole tak samo rozmawialiśmy o Jezusie- podczas tej rozmowy czułem taka w sobie wielką radość, szczęście? tak normalnie to ja smutny chodzę a podczas takiej rozmowy czuje się szczęśliwy. Gdy zbliżał się termin mszy sw. O uzdrowienie w Częstochowie ,na która Rafał pragnął jechać ? szatan zaczął go nękać poprzez rodziców którzy wyśmiewali go po co w ogóle tam jedziesz, koledzy z klasy tak samo śmiali sie oraz zachorował , przygotowywałem go do tego ze mogą wystąpić rożne trudności ,ale nie należy się poddawać? w końcu pojechaliśmy na msze Rafał zabrał ze sobą znajomego..Rafał miał wielkie problemy z przełamaniem się żeby pójść do spowiedzi . w końcu Ks. Cyran powiedział takie słowo ? Są tu ludzie którzy maja wielkie trudności aby pójść do spowiedzi niech pójdą bo ja ich umacniam? powiedziałem Rafałowi ze wydaje mi się ze to słowo było do niego skierowane..w końcu poszedł do spowiedzi później do modlitwy wstawienniczej miał spoczynek w duchu sw. a gdy wracaliśmy do domu po dziękował mi ze nigdy nie czuł takiego pokoju w sobie, umocnienia? później na następne msze sw to już było z górki, rafal dojeżdżał swoim autem, ewangelizował w swoim otoczeniu ,zabierał swoich znajomych zawsze jak jeździł to miał komplet pasażerów w samochodzie . Po tym wszystkim myślałem ,no dobra zdążyło mi się raz..zachęcić kogoś na msze? taki zwykły przypadek To rok temu akurat tak wyszło, ze miałem rok urlopu we wspólnocie i zbliżał się termin ferii zimowych, miałem taka ogromna potrzebę pojechać na jakieś rekolekcje ,to mama mi zaproponowała abym cos w gazecie ?niedziela? poszukał . akurat otworzyło się na stronie o rekolekcjach powołaniowych u Bonifratów z Wrocławia ,?poczułem w sobie takie ogromne uczucie ze musze tam pojechać, no to pojechałem miałem zamiar że się tam umocnię duchow.. w sumie jak dla mnie te rekol. byly wielka klapą to byly raczej takie dni zycia w zakonie a to tylko z nazwy było rekolekcjami ale teraz to ja widzę tak ze pojechałem po to by z ewangelizować tych uczestników. było nas w sumie 6 . trafiłem na taki moment gdzie byliśmy razem ale akurat nie było przy nas braci zakonnych to zacząłem im opowiadać jak duch. sw działa, o wspólnocie mamre . jeden z tych chłopaków taki Łukasz z Dzierżoniowa ( to jest miejscowość koło Wrocławia) odczułem po nim ze jest poszukujący Boga to dałem mu namiary jak ma dojechac do Częstochowy, gdzie szukać noclegów nigdy wcześniej nie był w Częstochowie więc ciezko było mu na początku ,był na kilku mszach.. miesiąc temu do mnie się odezwał na meila to mi nawet podziękował...powiedział ze dzięki mnie dowiedział sie o Mamre, jego rodzina tak samo żyje tym Żywym Jezusem. Słuchają radia mamre. Wczoraj na młodzieżówce spotkalem go chwile rozmawialiśmy, on sam jest zdziwiony jak to wszystko wyszło? taki efekt domina jak ja to nazywam ,zaczęło się od niego, on przekazal swoim rodzicom ,rodzeństwu, znajomym.. teraz mowi ze ma ciotke z Niemiec która tak samo jak on jest zafascynowana duchem sw.tez slucha radia mamre , Łukasza rodzina z Niemiec tez maja zamiar pojechac na msze? CHWAŁA PANU
 
1 |
 ... 
50  | 
51  | 
52  | 
53  | 
54  | 
55  | 
 
Akcja

Żyjemy w świecie, w którym Boga odstawia się na dalszy plan. Samozwańcze „autorytety”, wykorzystując potęgę mediów, stawiają się ponad Prawdą, wyszydzając Dobro, poniżając Miłość, atakując Kościół Katolicki.

Brakuje odwagi
Nawet św. Piotr zaparł się Jezusa. Zrobił to ze strachu. Ale chwilę potem zrozumiał swój błąd i gorzko zapłakał… Dzisiaj również młodzi ludzie boją się przyznać do tego, co głęboko skrywają w swoich sercach – wiary w Boga.
Dodajmy im odwagi!

 

 
W. Brytania: chrześcijańska kampania pod hasłem ”Nie wstydzę się”
Kilka miesięcy temu chrześcijanie w Wielkiej Brytanii zainicjowali kampanię na rzecz obrony wiary pod hasłem „Nie wstydzę się”. Akcję koordynowała organizacja Christian Concern for Our Nation, która namawiała wyznawców Chrystusa, by w czasie Adwentu nosili koszulki z hasłem kampanii.
 
 
 
Copyright © Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej               WWW.PIOTRSKARGA.PL