akcja
Krzyż w przestrzeni publicznej
Dlaczego? Inni mówią, że religia i jej symbole to sprawa prywatna każdego z nas…
Religia nie jest tylko sprawą prywatną, ale również publiczną. Gdyby nie była publiczną, to Chrystus nie ustanawiał by instytucji do jej głoszenia, czyli Kościoła, z widzialną hierarchią i symbolami, i ograniczył religię tylko do sfery życia osobistego i rodzinnego. Ponadto sam Jezus nauczał publicznie i za to w końcu został skazany na śmierć, a nie za prywatne rozmowy w domach, które odwiedzał podczas wędrówek po Palestynie. Stąd krzyż jako symbol, znak Jezusa Chrystusa Naszego Zbawiciela, powinien być obecny w przestrzeni publicznej.
Rolą każdego znaku i symbolu jest to, aby komunikował ludziom treść, którą reprezentuje. Gdyby jakiś symbol miał charakter prywatny, to dla nikogo nie byłby zrozumiały oprócz tego, kto go wymyślił, więc po co komu taki symbol, jeżeli nic nie wyraża na zewnątrz. Z samej definicji symbol i znak jest narzędziem komunikacji międzyludzkiej, a więc musi być obecny w przestrzeni publicznej.
Usuwanie symboli z przestrzeni publicznej oznacza również usuwanie z życia społecznego tego, co one reprezentują, a więc w przypadku krzyża dotyczy to Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła. Pamiętamy z historii jak hitlerowcy usuwali polskie symbole z przestrzeni publicznej po roku 1939 czy bolszewicy, którzy po roku 1917 niszczyli świątynie i symbole religijne. Jedni i drudzy chcieli poprzez symbole zaznaczyć swoje panowanie, niszcząc znaki, których nienawidzili i ustanawiając własne w postaci swastyki czy czerwonej gwiazdy.

Pakistan: katolicki minister zginął za wiarę
Taki jest los przeklętych – niewiernych chrześcijan. Z błogosławieństwem Allacha mudżahedini poślą każdego z was do piekła – to słowa, które islamscy terroryści pozostawili na miejscu zabójstwa pakistańskiego ministra ds. mniejszości religijnych. 42-letni Shabbaz Bhatti zginął w środę rano. Był katolikiem i zdecydowanym przeciwnikiem ustawy o bluźnierstwie.
 
Akcja

Żyjemy w świecie, w którym Boga odstawia się na dalszy plan. Samozwańcze „autorytety”, wykorzystując potęgę mediów, stawiają się ponad Prawdą, wyszydzając Dobro, poniżając Miłość, atakując Kościół Katolicki.

Brakuje odwagi
Nawet św. Piotr zaparł się Jezusa. Zrobił to ze strachu. Ale chwilę potem zrozumiał swój błąd i gorzko zapłakał… Dzisiaj również młodzi ludzie boją się przyznać do tego, co głęboko skrywają w swoich sercach – wiary w Boga.
Dodajmy im odwagi!

 

 
 
 
Copyright © Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej               WWW.PIOTRSKARGA.PL